Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 4 kwietnia 2025 05:19
Reklama

Na Szlaku św. Jakuba. Modrzewiowy most, kościół nad jeziorem

Na Szlaku św. Jakuba. Modrzewiowy most, kościół nad jeziorem

Radomno to wieś leżąca trochę na uboczu głównych szlaków komunikacyjnych, na pograniczu powiatów nowomiejskiego i iławskiego nad malowniczym jeziorem. Pomimo, że obecnie ruch turystyczny zaniknął, to do Radomna warto zajrzeć, by odkryć parę ciekawostek, a nawet historycznych perełek. 

Wieś Radomno zawsze rozwijała się w otoczeniu jeziora o tej samej nazwie, które od zarania dziejów dostarczało mieszkańcom ryb. Może o tym świadczyć grodzisko na wyspie w Radomnie; zaliczane jest do najbardziej niedostępnych reliktów warowni wczesnośredniowiecznych, uważanych przez archeologów za typ najstarszy i wyjątkowo ciekawy.

Przekazy historyczne mówią, że w okresie wojen napoleońskich miała w okolicy miejsce bitwa Francuzów z Moskalami. Legenda głosi, że duża część oddziałów wojska napoleońskiego, nie mogąc w inny sposób ratować życia, próbowała przepłynąć przez jezioro. Uratowało się niewielu. Większość pozostała w wodzie na zawsze. 

W tym kontekście koniecznie trzeba wspomnieć o moście przez Jezioro Radomno, jakiego daleko by szukać. Przeprawa dla pieszych liczy ponad sto metrów długości. Łączy wieś Radomno z półwyspem zwanym Nowy Ostrów i jest jakoby klamrą na wodzie pomiędzy powiatami nowomiejskim i iławskim. Drewniana konstrukcja przecinająca jezioro radomskie ma nie tylko walor użytkowy. Jest niemałą atrakcją turystyczną, bo wiedzie przezeń żółty szlak im. Franciszka Łęgowskiego. Trasa traktu liczy 160 kilometrów, a rozpoczyna się w Toruniu. Przebiega przez Golub- Dobrzyń, Brodnicę, Pojezierze Brodnickie, dochodzi do Radomna i dalej do Olsztyna. Most jest też fragmentem międzynarodowego Szlaku św. Jakuba i z tego powodu często z kładki korzystają zarówno turyści piesi, jak i rowerowi. Od czasu likwidacji trasy linii kolejowej łączącej Brodnicę z Iławą uciekły z pamięci zapisane w krajobrazie stacyjki takie jak Tama Brodzka, Szramowo, Kurzętnik, Nowe Miasto Lubawskie, Radomno. Po dawnej trasie kolejowej biegnie dziś rowerowa ścieżka. Przynajmniej w jakimś sensie wykorzystano szlak.  

- Z opowiadań miejscowych wiem, że pierwszy most łączący półwysep i Radomno wybudowali Niemcy, a następnie kładkę rozebrali, by uszczelnić granicę. Po wojnie ludzie przeprawiali się łódkami, bądź ryzykowali, przechodząc do pobliskiego Radomna po lodzie. Wówczas zdarzył się tragiczny wypadek. Wypadła z łódki i utonęła w jeziorze żona leśnika. Był to przyczynek do inicjatywy budowy nowego mostu, który powstał w 1960 roku. Przetrwał on 26 lat. Potem kolejna wybudowana przeprawa służyła do 2008 roku, kiedy została zamknięta z powodu złego stanu technicznego — opowiada Piotr Karmański, mieszkaniec Chorzowa, który z upodobaniem odwiedza często tereny powiatu nowomiejskiego, szlaki Brodnickiego Parku Krajobrazowego i uwiecznia je na fotografiach. 

Nie był to koniec historii mostu w Radomnie. Następnie otwarty został nowy, wybudowany z drewna modrzewiowego, solidny most. Przeprawę wykonali żołnierze 3. Pułku Drogowo-Mostowego z Chełmna. Przeprawa mostowa jest malowniczym elementem krajobrazu i warto wybrać się na rodzinny spacer po drewnianej kładce. 

Niemal nad brzegiem jeziora stoi neogotycki kościół parafialny ze strzelistą wieżą, który też warto zwiedzić. Świątynia pobudowana została w latach 1903 – 1906. Jako budulca miano wówczas użyć cegieł ze zniszczonego w wyniku pożaru klasztoru pofranciszkańskiego w Łąkach Bratiańskich. W wystroju świątyni jest sporo ciekawych przedmiotów i atrakcyjne malowidła ścian oraz stropu. Niektóre zabytki wnętrza zostały w ostatnim czasie odrestaurowane i można je podziwiać w pełnej krasie. Na szczególną uwagę zasługują jednak malowidła stropowe kościoła, projektu Józefa Hubera, profesora Akademii Sztuk Pięknych w Düsseldorfie. Uwagę turystów zwraca główny ołtarz, tzw. regencyjny, który najprawdopodobniej pochodzi z poprzedniej świątyni. W ołtarzu znajdują się liczne święte relikwie, które są widoczne w przeszklonych relikwiarzach. 

Wyjątkowo ciekawego zabytku pozbawili kościoła w Radomnie niemieccy okupanci. Na wieży świątyni w lutym 1920 roku zawieszono dzwon, który ozdobiony był wokół płaskorzeźbą Zaślubiny Polski z Morzem, której autorem był Aleksander Borawski z Warszawy w 1930 roku. Na dzwonie umieszczono  napis: Jenerał Józef Haller w Pucku 10 lutego 1920 roku. Niestety, według relacji najstarszych mieszkańców wsi, pamiętających czasy okupacji, został on wywieziony przez Niemców. Dzwon był na tyle cenną pamiątką, że budził zainteresowanie historyków z muzeum ludwisarstwa w Przemyślu i Muzeum Ziemi Puckiej im. Floriana Ceynowy - Oddział Hallerówka w Władysławowie, gdzie znajduje się wizerunek płaskorzeźby. 

Sama parafia w Radomnie powstała już na początku XIV wieku, niedługo po powstaniu wsi. Do połowy XVI wieku należała do diecezji pomezańskiej i od początku była pod wezwaniem Najświętszego Serca Jezusa. W odległości 200 metrów od świątyni, jadąc w kierunku przysiółka Tabory, znajduje się cmentarz parafialny z zabytkowymi nagrobkami.

Dla rowerzystów z Brodnicy czy okolic Pojezierza Brodnickiego, którzy wybierają się na szlak do Radomna, jest pewne utrudnienie. Otóż PKP z siedzibą w Gdańsku uznało, że odcinek kolejowy z Tamy Brodzkiej przez Szramowo do Kaługi nie zasługuje na likwidację, a teren na inwestycję pod nazwą ścieżka rowerowa. Choć torowisko porośnięte sosną samosiejką i krzewami, psu na budę potrzebne, może być uważane jako znaczące dla „bezpieczeństwa państwa”, wszak tory kolejowe, choć niewidoczne już, są. Może jakaś drezyna przejedzie? 

Do Kaługi, gdzie rozpoczyna się trasa rowerowa na Radomno trzeba po prostu dojechać – niebezpiecznie rowerem po trasie DK 15, lub samochodem z rowerowym bagażnikiem. I tak się dzieje. W Kałudze, gdzie zbudowano specjalny parking na skraju lasu, przy dawnej stacji kolejowej, na parkingu kilka samochodów z oznaczeniami CBR. To dowód na to, że Brodnica i okolica szuka możliwości przedostania się w inne, bliskie okolice, w otoczeniu lasu, pagórkowatego krajobrazu Wysoczyzny Chełmińskiej. I szuka nadal. 

Bogumił Drogorób

Fot. Nadesłane  


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: LupusTreść komentarza: Narazie zabawa. Oglądaliśmy rzuty. Grzmi tylko oszczepniczka małolatka U-14. Za rok prawda o potędze wyjdzie albo nie. Kto wejdzie na bieżnię, ten jest lekkoatletą, a ten kto z nimi jest na bieżni jest trener z nazwy. Data dodania komentarza: 16.05.2023, 20:44Źródło komentarza: Lekkoatletyka. Sukcesy brodnickich biegaczyAutor komentarza: KuracjuszkaTreść komentarza: Ale NUMER opisał super Redaktor Bogumił! A tak naprawdę - to z czekaniem do sanatorium - to też numer i to w kolejce długiej! A tyle dajemy na NFZ, by zdrowym być i marzyć, by mieć wciąż te dzieścia lat.. kuracjuszka, ale jeszcze bez numeru.....Data dodania komentarza: 11.05.2023, 20:13Źródło komentarza: Sanatoryjny numer 4457Autor komentarza: joko Treść komentarza: Niech się wasz trener nie chwali . Słyszałem ze dawniej jemu wszystkie plany przysyłał i był na obozach jakiś trener z Iławy. Dlatego w mukli miał nawet mistrzów Polski na 400m i w sztafetach. Teraz leci na jego planach, ale wyników medalowych to oni od 6 lat nie mają, bo z tego trenera zrezygnował. Mukla ma nawet dobry do LA stadion a lepiej żeby miała dobrego trenera do medali. Chyba że wpadnie mu jakiś zawodnik co był już mistrzem Polski, to może zrobi z niego mistrza województwa. Data dodania komentarza: 9.04.2023, 09:00Źródło komentarza: Lekkoatletyka. Pot i ciężka pracaAutor komentarza: lolek Treść komentarza: Mierne ta wyniki latem mieliścieData dodania komentarza: 8.04.2023, 20:30Źródło komentarza: Lekkoatletyka. Pot i ciężka pracaAutor komentarza: WiKTreść komentarza: Życzę powodzenia i zachwyconych gości. Oczywiście ciekawa jestem jak kaczka się udała?Data dodania komentarza: 7.04.2023, 23:17Źródło komentarza: Kaczka faszerowana kasząAutor komentarza: CzesiaTreść komentarza: Super Wiesiu! Takie danie po nowemu zrobię na te Święta, bo do tej pory głównym dodatkiem był ogrom jabłek... Dzięki za przepis.. Dam znać, jak smakowała gościom... pozdrawiam już z apetytem! CzesiaData dodania komentarza: 7.04.2023, 17:17Źródło komentarza: Kaczka faszerowana kaszą
Reklama
Reklama