Bal przebierańców to karnawałowy zwyczaj. Zawsze liczy się pomysł a także odwaga. Ubiór z epoki to rodzaj tęsknoty za pięknem tamtych lat, opisanych przez pisarzy i poetów, to także rodzaj odwagi. Przebrać się za kogoś kto zapisał się w historii nieciekawie, bywa czasami prowokujące, ironiczne, rozweselające.
Z przekonaniem o ważności swych pomysłów przyszły do brodnickiego Pałacu Anny Wazówny członkinie stowarzyszenia „Od Nowa”, które grupuje Amazonki, panie z różnymi przypadłościami natury onkologicznej. Przed operacją, po operacji, ostrożne optymistki. Narzekanie to nie w ich charakterze, a zabawa we własnym gronie to antidotum na wszelkie dolegliwości, także natury psychologicznej. Depresja, to nie ich stan, nie ten kierunek. Uśmiech, poczucie humoru, to z reguły codzienność. W pewnym sensie także przyzwyczajenie.
Kawka, herbatka, pączki, inne gatunki ciast, jabłka, mandarynki – wszystko wyłożone na stole, bo przecież takich drobiazgów nie dyskwalifikuje żadne dieta. Z kolei taniec to część rehabilitacji. Muzyka, to wspomnienia.
Gdy zbliżał się finał karnawałowej imprezy Halinka Czajkowska, prezeska stowarzyszenia, przeprowadziła konkurs na najciekawszy strój karnawałowego spotkania w Pałacu Anny Wazówny. Nagrody otrzymały: Ewa Karakiewicz, Ania Zielaskiewicz, Irka Nobis, Zosia Duszyńska, Terenia Woźniak.
Wszystkim paniom gratulujemy – humoru, uśmiechu i autoironii. Kolejne spotkanie w.... tegorocznym planie.
Tekst i fot. Bogumił Drogorób
Napisz komentarz
Komentarze