Wybory prezydenckie zbliżają się wielkimi krokami, kandydaci intensyfikują swoje kampanie, starając się dotrzeć do jak największej liczby wyborców. Jeszcze niedawno trudno było dojrzeć w naszym mieście któregoś z ważniejszych polityków, ale ostatnio to się zmieniło. Staliśmy się obiektem zainteresowania przeróżnej maści pretendentów do mieszkania w pałacu prezydenckim. Znów jesteśmy dla nich ważni i znów obiecują nam cuda niewidy. Chwilo trwaj wiecznie, chciałoby się zawołać. Ale…
Nie wygrywa się wyborów dzieleniem Polaków
Jeżdżą po Polsce kandydaci, póki co 25, aby przemawiać do zebranych i o dziwo nie mówią o swoich programach, a wieszają przysłowiowe psy na kontrkandydatach. Zwłaszcza atakują jednego, tego najgroźniejszego. Pół biedy, gdyby padały prawdziwe zarzuty, a nie zmyślone, które nie mają odzwierciedlenia w rzeczywistości. W mediach, także pada coraz więcej bardzo kontrowersyjnych wypowiedzi, które nie od dziś wywołują głosy sprzeciwu i burzliwe dyskusje nie tylko wśród polityków, ale i społeczeństwa. Nie da się ukryć, że w przestrzeni medialnej mnożą się drastyczne sytuacje, które zmuszają do przemyśleń na temat istnienia mediów, przepełnionych kłamstwem, nawoływaniem do nienawiści i siłowych rozwiązań. Nie taka jest ich rola. Głównie chodzi o tę skrajnie prawicową telewizję. To fundamentalny brak wyobraźni ich mocodawców, doprowadził do tego, że w TV można kłamać i budować wrogie nastroje. Szczególnie brutalne programy, oparte na szczuciu i dzieleniu Polaków niestety doczekały się ofiar śmiertelnych. I co gorsza oni ani myślą z tym skończyć.
Ryba psuje się od głowy
Kwitnie w mediach społecznościowych i w realu fala hejtu i nienawiści. Przykład idzie z góry, słychać zewsząd. No i hulaj dusza... Można bezkarnie mówić, co ślina na język przyniesie i pisać, co się komu żywnie podoba. Ale dla hejtu, wyzwisk i szerzenia ohydnych kłamstw nie powinno być usprawiedliwienia. Dla nikogo. Zwłaszcza dla polityków, którzy zostali wybrani, aby nas godnie reprezentować i działać dla dobra Polski i obywateli. To samo tyczy się dziennikarzy. Oni też mają służyć społeczeństwu i państwu, a nie jednej partii. Niestety, jak widać w mediach prawicowych brak prawdziwych żurnalistów. Zamiast pustych frazesów na temat wartości oraz patriotyzmu i pod tym płaszczykiem uprawianie brudnej polityki, główni gracze tej nawalanki, teraz, gdy wielki konflikt zbrojny ociera się o nasze granice, szczególnie powinni myśleć o jedności i bezpieczeństwie naszej ojczyzny. Jak najszybciej przerwać ten nikomu i niczemu nie służący hejt i szczucie. Powiedzmy sobie szczerze, dalsza wojenka będzie bardzo kosztowna. Kosztowniejsza, niż kiedykolwiek można było sobie wyobrazić.
Putin zaciera ręce
oglądając, tę brutalną i hejterską telewizję, a w niej np. występy kandydata na prezydenta RP Karola Nawrockiego, który kolejny raz publicznie oskarża europejskie elity i Donalda Tuska za doprowadzenie do wojny w Ukrainie i dodaje, że „Europa nie jest aktualnie partnerem do rozmów o bezpieczeństwie świata”. Niestety, to nie koniec listy hańby: poseł PiS podczas obrad Sejmu RP, głośno nawołuje, żeby Tuska poczęstować „kulą w łeb” i zamiast bić się w piersi i błagać o wybaczenie, zmyśla, że cytował poetę. Żenujące. Z kolei inny prawicowy pupilek, Tarczyński, który nigdy nie grzeszył nawet minimum kultury osobistej, swoim wpisem na X do Madonny, dlatego, że śmiała skrytykować Trumpa udzielił jej porady w iście swoim stylu:„wypie...alaj”. Listę zamyka Morawiecki, o zgrozo były premier, który wyjeżdża do USA i bierze udział w skrajnie prawicowym evencie, gdzie kolejny raz w tym towarzystwie, padają haniebne słowa legitymizujące Putina i oskarżające Ukrainę o rosyjską agresję. Na tych spotkaniach nie brakuje też gestów typu "seig heil"...
Aż strach pomyśleć co będzie działo się tuż przed wyborami.
Wiesława Kusztal
Napisz komentarz
Komentarze