Ze znanym artystą malarzem i rzeźbiarzem, Adamem Bogusławem Matejkowskim - pseudonim Kuba, Wiesława Kusztal rozmawia o wyjątkowym, nie tylko pod względem wielkości, obiekcie sakralnym, który obecnie realizuje artysta.
- Nie ukrywam, że z Kubą znamy się od wielu lat i zawsze z ogromnym zainteresowaniem słucham i chętnie piszę o dziełach jakie tworzy. Nie inaczej jest teraz, gdy rozmawiamy o budowie tego fascynującego, pod wieloma względami, obiektu. Kuba, opowiedz o tej pracy.
- Obecnie, w niewielkiej miejscowości Konotopie, położonej w gminie Kikół, w powiecie lipnowskim, realizowana jest budowa statuy, która wraz z podstawą ma ponad 55 metrów wysokości, z czego sama rzeźba figury Matki Boskiej będzie miała 40 metrów wysokości. Statua jest wotum wdzięczności, czyli dar dla ludzi, państwa Grażyny i Romana Karkosik.
- Od jak dawna pracujesz nad tym dziełem?
- Prace nad rzeźbą rozpocząłem we wrześniu 2022 roku. Po fazie projektowej przystąpiłem do wykonania modeli. Jestem autorem rzeźby jak i projektu podstawy, która stanowi całość kompozycji obiektu. Będzie ona jednocześnie pełnić funkcję tarasu widokowego dla odwiedzających to miejsce osób. Taras zamykają pieczary, które chronią przed wiatrem, ale również nawiązują do tradycji katakumb rzymskich, gdzie pierwsi chrześcijanie zbierali się na modlitwę.
- Co już zostało zrobione?
- Na tym etapie prac, przy budowie statuy, wykonałem dwa modele, które powstały w mojej pracowni w Płowężu, gdzie mieszkam. Jeden z modeli jest z brązu, drugi w gipsie. Oba mają po 2 metry wysokości. Jest to skala 1:20. Natomiast ciekawostką jest to, że 2 metry, to tyle ile ma najmniejszy palec w figurze Matki Boskiej przy powstającej statule.
- To ogromny i pewnie trudny logistycznie obiekt. Jak to zorganizować, żeby w końcowym etapie realizacji statua spełniała oczekiwania zarówno fundatorów, jak i artysty?
- Zgadza się, ta budowla to jest spore wyzwanie. Przy takich pracach jedna głowa to za mało, dlatego zaprosiłem do współpracy dwóch rzeźbiarzy - moich byłych studentów Krzysztofa Skórę z Chełma i Marka Pursa z Sowiej Woli, których znam i wiem jak pracują. Wszyscy trzej jesteśmy absolwentami Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie. Przy modelu pracował również, muzyk Radosław Koprowski z Góral.
- Czy możesz powiedzieć, jakie emocje towarzyszą ci podczas prac nad statuą?
- Powstaje, moim zdaniem, rzeźba inna niż wszystkie, choć kompozycja jest jak najbardziej klasyczna. To Matka Boska XXI wieku.
- Dlaczego uważasz, że rzeźba jest inna od wszystkich?
- Bo tu Matka Boska pochyla głowę i szuka kontaktu wzrokowego oraz wyciąga do nas ręce, chcąc nas przytulić, porozmawiać i nas pocieszyć. Ponadto uważam, że idea, która przyświeca temu przedsięwzięciu jest tak piękna i czysta, że samo uczestnictwo w tym dziele jest dla mnie radością i wyjątkowym przeżyciem. Dziękuję tym wszystkim, którzy jeszcze są w stanie dać tak potężny akt wiary. Świadectwo takiej wiary dają właśnie fundatorzy tego dzieła, państwo Grażyna i Roman Karkosik. Uważam też, że obecne czasy określane są jako te, w których kultura i wiara chrześcijańska wygasają. Natomiast rozkwita cywilizacja śmierci, gdzie ludzi nazywa się, jak to robi Unia Europejska, zasobami ludzkimi. A gdzie tu godność? Zastanawiam się także, czy obecne czasy są dobre do stawiania tak mocnego fundamentu świadectwa wiary? A kiedy będą lepsze…?
Tymi pytaniami, pełnymi głębokich treści, które sobie, ale przede wszystkim czytelnikom „Super Brodnica”, postawił Adam Matejkowski zakończyliśmy interesującą rozmowę na temat budowanej w Konotopie statuy Matki Boskiej. Dziękuję za rozmowę i życzę powodzenia w realizacji tego dzieła.
Rozmawiała: Wiesława Kusztal
Napisz komentarz
Komentarze