Już ponad miesiąc funkcjonuje nowy rozkład jazdy PKP. Brodnica doczekała się komunikacji z Bydgoszczą, a w zasadzie Bydgoszcz z Brodnicą.
Najważniejsze zmiany w nowym rozkładzie jazdy pociągów, dotyczą – co nie dziwi – atrakcyjnych połączeń z Bydgoszczy i Torunia. Brodnica, położona peryferyjnie na kolejowym szlaku istnieje w ogólnopolskim krajobrazie poprzez fakt, iż pociąg „Flisak” jadący z Gdyni do Katowic jedzie m.in. przez Malbork, Sztum, Kwidzyn, Grudziądz, Brodnicę, Sierpc, Płock na Śląsk. W drugą stronę też.
W nowym rozkładzie jazdy pojawiło się połączenie z Bydgoszczy do Brodnicy. Z Bydgoszczy pociąg rusza o 16.53 i jest w stolicy Pojezierza Brodnickiego o 19.33. Jest to połączenie bezpośrednie: wsiadasz i wysiadasz. Znakomite rozwiązanie.
Natomiast powrót, to już swego rodzaju problem. Nie ma bezpośredniego połączenia, ale nie trzeba tu szukać rozwiązań, o których opowiada Józef Nalberczak w filmie „Co mi zrobisz jak mnie złapiesz” (Ja to, proszę pana, mam bardzo dobre połączenie...).
Układamy się z PKP w taki oto sposób: wstajemy wcześnie, zimą to będzie jeszcze ciemnota, ale teraz idzie już na lepsze, wcześniej dnieje, załatwiamy sobie transport na dworzec w Brodnicy i o 6.05 pociąg z nami rusza, jedzie sobie przez Najmowo, Jabłonowo Pomorskie do Grudziądza, gdzie jest planowo o 7.13, mamy trochę czasu żeby zorientować się na jakim peronie czeka na nas pociąg do Laskowic Pomorskich, orientujemy się i już jesteśmy w przedziale, pociąg rusza o 7.22 i nawet dobrze się nie rozsiedliśmy, bo uwagę naszą przykuwa most na Wiśle, a przez most na Wiśle pociągiem jeździmy rzadko, więc jest dodatkowa atrakcja, dalej już prosto jak strzelił, dojeżdżamy do wioski o nazwie Laskowice Pomorskie (ważny węzeł kolejowy) gdzie jesteśmy o 7.48, teraz czekają nas największe emocje, musimy mieć farta jako że pociąg do Bydgoszczy rusza 0 7.48, wszystko więc zależy od konduktora, kierownika pociągu, maszynisty, od ludzi na których liczymy, że zachowają się po ludzku, że każdy zdąży z przesiadką, czy to gówniarz trenujący biegi krótkie w znanym klubie sportowym, czy też gość o kulach, po artroskopii, czy kobieta z dwiema torbami w kratkę niebieską i czerwoną, gdy więc wszystko się dobrze układa przy drugiej przesiadce mamy pewność, albo raczej przekonanie, że zgodnie z rozkładem jazdy wysiadamy na stacji Bydgoszcz Główna o 8.33, załóżmy jednak, że nam nie wyjdzie z przesiadką w Laskowicach Pomorskich, to czekamy sobie dłuższą chwilę i jedziemy tym o 8.19, który w Bydgoszczy jest o 8.48, wielka mi różnica, nerwów nie tracimy.
Dodajmy, że tych połączeń przesiadkowych jest znacznie więcej, można je dopasować do naszych planów, projektów, oczekiwań itd. Co najważniejsze – nie tracimy na czasie! Otóż pociąg bezpośredni, z Bydgoszczy do Brodnicy jedzie dokładnie 2 godziny i 40 minut, a ten z Brodnicy, z dwiema przesiadkami, zamyka się czasem 2 godziny i 37 minut. Z tego wniosek, że z Bydgoszczy do Brodnicy jedzie się wolniej, możliwe, że miejscami pod górę...
- Bezpośrednie połączenie między Bydgoszczą a Brodnica to efekt scalenia kilku relacji pociągów obsługiwanych jednym pojazdem – odpowiada na nasze wątpliwości Wiktor Plesiński, dyrektor Departamentu Transportu w Urzędzie Marszałkowskim. Połączenia powrotne są zapewnione z przesiadkami w Jabłonowie Pomorskim lub Grudziądzu. W miarę możliwości technicznych udało się nam skrócić czas na zmianę pociągu przez pasażera nawet do 5 minut, co czyni takie połączenia atrakcyjnymi.
Połączenia kolejowe finansowane przez samorząd województwa
realizowane są przez Arrivę RP i Polregio, na podstawie ośmioletniej
umowy zawartej w 2022 roku.
Bogumił Drogorób
Fot. Szymon Zdziebło
Napisz komentarz
Komentarze