To zarówno rzeczywistość i metafora. Tak wyglądał finał WOŚP na Pojezierzu Brodnickim – podobnie jak w kraju jak i poza jego granicami – już po raz 33.
W Brodnickim Domu Kultury lokalny sztab WOŚP przygotował wiele rozmaitych atrakcji, dla dzieci i dorosłych, które nasz udział mógł się wyrazić i tym, że wrzucaliśmy do puszek i grosze, i banknoty. Dla ułatwienia: w holu ustawiono na stolikach otwarte puszki z oznakowaniem (1 grosz, 2 grosze, 5 groszy, 10 groszy, 20 groszy, 50 groszy 1 złoty, 2 złote, 5 złotych, a także puszki na banknoty o wszystkich nominałach). Każdy mógł poczuć się współuczestnikiem idei Orkiestry.
Na filarze zawieszono planszę – obsługiwała ją Paulinka (na zdjęciu) – w którym informacja o wysokości zebranej kwoty zmieniana była co pół godziny. Ale w momencie aktualizacji zawieszone cyferki już przechodziły do przeszłości. Tempo rosnących zmian było imponujące.
Niezwykle atrakcyjne stoisko urządziły panie w Koła Gospodyń Wiejskich w Bartniczce. Katarzyna, Dorota i Hania – spełniały się w roli prezenterek ciast smakowitych i znakomitych. To już jest tradycja, iż wypieki domowe według przepisów regionalnych stanowią atrakcję festynów, jarmarków, a także takiego dnia jak 33 Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.
Bardzo ciekawą informację fotograficzną przekazano nam od przyjaciół z Chorwacji. Polonia chorwacka świętowała z WOŚP w Domu Kultury „Kopernik” w Zagrzebiu, a autorem zdjęć z siedziby miejscowego sztabu WOŚP jest Marek Stanojević, który wraz z ojcem prof. dr Milanem Stanojevićem rokrocznie wspierają inicjatywę Orkiestry w Chorwacji.
Graliśmy z nadzieją i ufnością, z autentycznym przekonaniem pomocy, wzbogaceniem naszego wspólnego konta. Przecież WOŚP, Jerzy Owsiak i miliony wspierających to nasze wspólne dobro narodowe.
Jest jeszcze czas kolędowania. Lat temu – jak ten czas leci, już kilkadziesiąt – Seweryn Krajewski z „Czerwonych Gitar” skomponował kolędę, w której pojawiają się m.in. takie słowa: „Jest taki dzień, w którym radość wita wszystkich (...)Niebo - Ziemi, Niebu – Ziemia/wszyscy wszystkim ślą życzenia/drzewa - ptakom, ptaki – drzewom/tchnienie wiatru - płatkom śniegu/jest taki dzień/tylko jeden raz do roku/dzień, zwykły dzień/który liczy się od zmroku/jest taki dzień/gdy jesteśmy wszyscy razem...”. Byliśmy razem, także na przekór ludziom (z natury) złym.
Wiem doskonale, że WOŚP ma swoje hasło melodyczne, które stawia na nogi ogromną większość naszego społeczeństwa obywatelskiego i podobnie jak inni jestem do niego przyzwyczajony, ale można też w inny, twórczy sposób włączyć się krąg wspaniałej idei pomocy.
Tekst i fot. Bogumił Drogorób
PS. W dniu wielkiego 33 Finału WOŚP, mimo wszystko, ktoś publicznie, w Brodnicy wyraził opinię iż nasza wielka zbiórka na szlachetny cel, to żebranina (tu nastąpiło pejoratywne rozwinięcie tej myśli – przyp. B.D.). Nie będziemy komentować tych refleksji.
Napisz komentarz
Komentarze