O nowych wyzwaniach, zrealizowanych celach, świętach i tradycji z brodnickim starostą, Pawłem Szramką, rozmawia Wiesława Kusztal
- Kończy się rok 2024, w którym objął pan funkcję Starosty Powiatu Brodnickiego. Jaki to był rok?
- Był to rok, który postawił przede mną nowe wyzwania. Zostałem rzucony na głęboką wodę, gdyż zacząłem kierować urzędem już uformowanym przez moich poprzedników. Wiąże się to z określonymi przyzwyczajeniami i schematami, które funkcjonowały tu już przez wiele lat, zanim ja pojawiłem się w środku. Niektóre z tych schematów funkcjonują dobrze, co warto docenić, ale są też takie, które wymagały zmiany. Ponadto niełatwym zadaniem jest poznanie wszystkich i ułożenie relacji między mną a pracownikami tak, aby nasza współpraca była efektywna i przekładała się na satysfakcjonującą obsługę mieszkańców.
- Co pana najbardziej zaskoczyło po objęciu funkcji Starosty?
- Zdecydowanie zaskoczyła mnie ilość podpisów, które muszę składać każdego dnia pod masą różnych pism i dokumentów. Czasem to wygląda jak praca na taśmie, gdy dokumenty wędrują z jednej kupki na drugą. Co prawda już udało się wprowadzić kilka zmian, które ograniczyły ilość moich podpisów, ale mimo tego w dalszym ciągu jest ich niezliczona ilość.
- Obejmując urząd starosty postawił pan sobie różne cele. Które z tych zaplanowanych na progu kadencji udało się przez tych kilka miesięcy zrealizować?
- Od początku przyświecała mi idea powiatu i urzędu przyjaznego mieszkańcom. Dlatego wspólnie z całym zespołem dążymy do zmniejszenia biurokracji oraz upraszczania procesów zachodzących w urzędzie. Wzięliśmy udział w wielu inicjatywach pierwszy raz w historii naszego powiatu. Ważną sprawą dla mieszkańców była m.in. dostępność aptek. Dzięki owocnym rozmowom z przedsiębiorcami i farmaceutami, doprowadziliśmy do podpisania umów dotyczących wieczornych oraz weekendowych dyżurów aptek.
- Czego z założonych przedsięwzięć nie udało się zrealizować i z jakiego powodu tak się stało?
- Wyzwaniem dla każdego samorządu są inwestycje drogowe. Niestety budżet powiatu nie pozwala na wykonanie niezbędnych napraw i tylu ile byśmy sobie życzyli. Potrzeby są ogromne, a możliwości pozyskiwania środków zewnętrznych dosyć mocno ograniczone. Jednak nie poddajemy się i składamy wnioski zawsze, gdy pojawia się szansa na dofinansowanie, licząc, że uda się pozyskać dodatkowe pieniądze, które w większym, niż dotychczas stopniu pozwolą zrealizować plany w drogownictwie w naszym powiecie.
- Przed nami Boże Narodzenie. Czym dla pana są te święta?
- Przede wszystkim będzie to czas na spotkania z rodziną. Urząd, który piastuję, pochłania ogromną ilość czasu w pracy, po pracy, a także w weekendy. To sprawia, że okazji do spotkań z najbliższymi jest niewiele. Dlatego w nadchodzące święta będziemy nadrabiać zaległości rodzinne i towarzyskie.
- Jakie bożonarodzeniowe tradycje królują w pana domu? Bez czego nie wyobraża sobie pan Starosta tych świąt?
- Najważniejszym punktem świąt Bożego Narodzenia jest oczywiście wieczerza wigilijna. Wszystkie osoby, które biorą w niej udział, są zaangażowane w jej przygotowania. Na stole goszczą tradycyjne potrawy, a także wolne miejsce dla zbłąkanego wędrowca.
- Kto u Państwa w domu, podczas przygotowań do świąt króluje w kuchni?
- Potrawy przygotowujemy wspólnie z żoną Justyną. Ona ma lepszy zmysł kulinarny, natomiast ja przydaję się do krojenia, obierania czy ugniatania.
- Czy oprócz krojenia i ugniatania na wieczerzę wigilijną lub świąteczne dni przygotowuje pan jakieś potrawy? Jeśli tak to jakie?
- Naszym popisowym daniem są krokiety z grzybami w cieście francuskim. Jest z nimi trochę zabawy, ale to już nasza sprawdzona receptura i danie, które przypadło do gustu pozostałym członkom rodziny. Krokiety, tak jak wiele innych potraw przygotowujemy wspólnie z żoną.
- Czego na święta i Nowy Rok życzy pan mieszkańcom powiatu?
- Życzę, żeby każdy mieszkaniec i zaproszeni goście spędzili święta w taki sposób, jakiego aktualnie potrzebują. Niektórzy czekają na spotkania w licznym gronie, a inni marzą o spokoju i chwili dla siebie. Ponadto tradycyjnie życzę zdrowia i wielu powodów do uśmiechu. Niech przyszły rok przyniesie pozytywne chwile i sposoby na rozwiązanie naszych problemów.
Dziękuję za rozmowę i życzę Panu Staroście pięknych świąt i szczęśliwego Nowego Roku.
Rozmawiała: Wiesława Kusztal
Fot. Przemysław Majchrzak
Napisz komentarz
Komentarze