Bardzo prosty i bardzo tradycyjny przepis na knedle ze śliwkami. Pyszne kluski ziemniaczane ze śliwkową niespodzianką w środku. Knedle zazwyczaj podaje się z dodatkiem zasmażanej na maśle bułki tartej, lub dobrej gęstej śmietany, czy jogurtu.
Składniki
- 500 g ugotowanych ziemniaków
- 1 średnie jajko
- 300 g śliwek węgierek
- 200 g mąki pszennej - pełna szklanka z czubem
- czubata łyżka mąki ziemniaczanej
- szczypta soli + łyżeczka do wrzątku, do garnka
Przygotowanie:
Ugotowane ziemniaki najlepiej zmielić lub przepuścić przez prasę jeszcze lekko ciepłe. Mogą być też ziemniaki pozostawione z obiadu nawet sprzed 2 dni (trzymane w lodówce). Ale gładsze ciasto wychodzi z tych zmielonych, lub przepuszczonych przez praskę jeszcze ciepłych po ugotowaniu. One są po prostu bardziej miękkie i elastyczne. Do miski ze zmielonymi ziemniakami dodać resztę składników - jajko, obie mąki oraz szczyptę soli. Dobrze wymieszać całą masę, aby była jednolita i gładka. Nie powinno być grudek.
Na obsypanej mąką stolnicy umieść ciasto na knedle. Uformować dłońmi wałek o grubości około 4 cm. Ucinać nożem zgrabne kopytka o długości około 3 cm. Każde kopytko rozpłaszczać w dłoni, oprószonej mąką. W środku układać umyte, wypestkowane i lekko osuszone śliwki - po jednej małej, lub połówce dużej śliwki na kulkę ciasta. Brzegi dobrze zlepić. Uformować w dłoniach zgrabną kulkę. W ten sposób przygotować wszystkie knedle. W zależności od wielkości wychodzi od 15 -25 sztuk. W dużym garnku zagotować wodę. Posolić gdy zacznie się gotować i delikatnie wrzucać knedle do gotującej wody. Od razu lekko i ostrożnie zamieszać kluski. Po wypłynięciu knedli na wierzch odczekać jeszcze 2-3 minuty (w zależności od wielkości). Można jedną przekroić i sprawdzić czy są ugotowane. Jeśli tak, to wybrać łyżką cedzakową wszystkie kluski, poczekać aż odcedzi się nadmiar wody i dopiero teraz umieścić na szerokim talerzu lub salaterce. W czasie gotowania knedli - na małej patelni rozpuścić masło (u mnie klarowane), dodać bułkę tartą i podsmażać chwilę do spienienia. Bułką na maśle oblać kluski. W wersji dla łasuchów można dodać jeszcze kwaśną śmietanę, lub dobry, gęsty jogurt.
Moja rada: kluski gotować partiami, albo w sporym rondlu. Wypestkowane śliwki, przed nadziewaniem, można lekko osłodzić.
Napisz komentarz
Komentarze